Muzyka dla brzuszka

muzyka

Dyskusja z własnym brzuchem nie jest łatwa na początku ciąży… Dziwnie jest przemawiać do swojej części ciała, która jeszcze nie zdradza ukrytego mieszkańca… I rzecz jasna nie odpowiada… Zupełnie inna historia, gdy Maleństwo urośnie, rozkwitnie i zacznie ostentacyjnie demonostrować swoje Jestestwo wpychając piętę
w Twoje żebra….

Miało być o muzyce, a jest o gadaniu… Ale nie bez powodu..
Badania pokazują, że ze wszystkich dźwięków na całym świecie, Twoje Maleństwo najbardziej kocha Twój Głos!!!!
Żaden Mozart!! Żaden Biber!!! TY tworzysz najpiękniejszą muzykę dla Swojego Dziecka!!!! Potwierdziło to proste badanie Ultrasonografem, które monitorowało Dzieciątko i jego reakcję na różne odgłosy… Słysząc Mamę uspokajało się i relaksowało…

Jeżeli lubisz słuchać muzyki to Pamiętaj, że Twoja ulubiona Muzyka będzie także się podobała Maleństwu!.. Dlaczego? Ponieważ Dzieciątko jest jak najczulszy barometr Twoich emocji i doznań.. Słuchając ulubionej piosenki, relaksujesz się i uwalniasz endorfinki.. Dzidzia to czuje… i udziela jej się błogi nastrój i szczęście…

Na koniec jeszcze jedna rzecz: Do niedawna pokutowało przekonanie o tzw. Efekcie Mozarta. Daawno temu, w ubiegłym stuleciu przeprowadzono badania naukowe, które wykazały ścisły związek pomiędzy muzyką klasyczną, a ilorazem inteligencji… Krótko mówiąc puszczając utwory Mozarta swojemu Maluszkowi teoretycznie zwiększał się jego poziom IQ… Teorię tą obalono w 2007 roku, a przeprowadzone badania wykluczyły jakiekolwiek związek…
Jeśli więc nie gustujesz w Mozarcie, nie katuj ani Siebie, ani Maleństwa… zamiast tego opowiedz Maleństwu jak bardzo je kochasz, jaka jest piękna pogoda, zaśpiewaj mu coś i posłuchajcie twoich ulubionych piosenek!! Dzidzia będzie zadowolona!

M.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *