Syndrom Wicia Gniazda

szalenstwo

Gdzieś głeboko drzemią w nas instynkty natury… Taki instynkt, Proszę Ciebie, na przykład potrafi pod koniec Ciaży, gdy gotujesz obiad, albo rozmawiasz przez telefon WYWRZESZCZEĆ Ci do ucha: Niedługo rodzisz, a Ty JESZCZE NIE GOTOWA!!!!!!! I się zaczyna….
W wersji light: wybiegasz do sklepu i kupujesz pięćdziesiąty pajacyk, trzydziesty piąty kaftanik i wszystki inne „NIEZBĘDNE” rzeczy… BO PRZECIEŻ NIC NIE MASZ!!!!
Ostra forma jest dużo gorsza: „Ta ściana mi tu przeszkadza”!!!!! Ten pokój jest za mało żółty!!!!!!! Ten dom jest za mały!!!!!!! Naprawdę nie przesadzam … Sama przeprowadziłam się do większego lokum 2 miesiące po porodzie!!!!!
Ten niepokój, chęć poukładania, przygotowania, posprzątania, albo nawet tak drastycznej zmiany jak zmiana mieszkania, to właśnie „Syndrom Wicia Gniazda” czyli przygotowania się na przyjście Maleństwa… Nazwa bardzo adekwatna….
Oczywiście powstaje przez…. HORMONY!!!!! …. Poziom Oksytocyny i Adrenaliny zwiększa się około dwa miesiące przed porodem. Ma to Nas przygotować do porodu i dać siłę w pierwszych tygodniach opieki nad Maleństwem… A „wicie gniazda” jest „skutkiem ubocznym”…

Niektóre Mamusie omija szerokim łukiem, co więcej jedna Mama może odczuwać silnie ten stan w jednej ciąży, a w drugiej w ogóle!!!… Ja dostałam świra przy pierwszym dziecku, a przy drugim nieodnotowałam takiego trzęsienia ziemi…

M.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *